PLENER ŚLUBNY W PARYŻU


Z Anną-Marią i Marcinem wybraliśmy się na cudowny plener do Paryża... a oto cała historia. :) 

Z uwagi na to, że wesele Ani i Marcina odbyło się w samym środku OKROPNIE zimnej zimi, z plenerem czekaliśmy na rozpoczęcie wiosny i cieplejszych dni. W czasie kiedy zastanawialiśmy się wspólnie nad miejsce sesji, od razu przyszedł mi do głowy Paryż. Dlaczego? Dlatego, że znam Anię jeszcze z czasów liceum ;) mama Ani nauczycielka j.francuskiego, a sama Ania i cała jej rodzina zanurzona po uszy w tej właśnie kulturze. Para Młoda zod razu podłapała pomysł i nie trzeba było długo czekać jak zabukowali bilety lotnicze na samolot.

Do Paryża polecieliśmy w czwórkę, ponieważ nagrywaliśmy dla Ani i Marcina również klip z pleneru, który możecie zobaczyć tutaj :)

Przejdzmy do samego pleneru. Wykonaliśmy go w marcu, u nas jeszcze lekko mroziło, a tam już pięknie i wiosennie! Słońce towarzyczyło nam praktycznie przez wszystkie dni.
Na lotnisko przyleciliśmy w poniedziałek o 12:00, szybko na transfer do stolicy i o 14:00 byliśmy już zameldowani w hotelu. Ania poszła do kosmetyczki na makijaż, a my skorzystaliśmy z chwili przerwy żeby naładować baretie ;) nie te do aparatów... ;) Wyszliśmy na spacer na wieczór, odwiedziliśmy Wierze Eiffla i 
Moulin Rouge.

Kolejny dzień rozpoczął się oczywiście również przy Wierzy Eiffla cudownymi okolicznościami. Było przepięknie! A Słońce co kilka minut zmieniało barwy :)
Działo się wiele... trudno nie czuć się wspaniale w tym romantycznym mieście :) a Ania-Maria i Marcin byli cudownymi modelami, spontaniczni, naturalni i pełni uśmiechu :)

Oglądajcie!